W rozmowie prof. Schreiber w prosty sposób wyjaśnia czym jest dziedzictwo niematerialne (to nie „ładne wydarzenia dla publiki”, tylko żywe praktyki i umiejętności przekazywane międzypokoleniowo, ważne dla tożsamości konkretnych ludzi). Pokazuje też, dlaczego w mieście ten temat bywa trudniejszy — w Warszawie szczególnie, ze względu na przerwaną ciągłość po II wojnie światowej i wielką wymianę mieszkańców. A jednak: takie praktyki są, trwają i można z nimi pracować.
Padają bardzo warszawskie przykłady: Godzina „W” jako praktyka pamięci (ale z uważnością na ryzyko politycznej instrumentalizacji), kwesta na Powązkach (wpisana na Krajową listę w 2024 r.) jako tradycja, która łączy ludzi i jednocześnie chroni materialne zabytki, pańska skórka jako wiedza i umiejętność przekazywana w rodzinach, koncerty chopinowskie w Łazienkach, Wielka Warszawska z całą społeczną „otoczką”, a także warszawska muzyka ulicy i pamięć o Orkiestrze z Chmielnej. Jest też ważny wątek rzemiosła: mistrzowie odchodzą, a wraz z nimi umiejętności — dlatego potrzebne są mosty między światem tradycji a językiem współczesnego miasta i realne narzędzia wsparcia.
W rozmowie mocno wybrzmiewa, że dziedzictwo niematerialne to nie tylko „kultura” — to także praktyka demokracji i wspólnotowości („nic o nas bez nas”), która w czasach polaryzacji, dezinformacji i niepewności buduje społeczną odporność.
Jeśli chcecie spojrzeć na Warszawę inaczej — nie tylko jako na architekturę i miejsca, ale jako na opowieści, rytuały, relacje, dźwięki i umiejętności, które wciąż krążą w mieście — koniecznie przeczytajcie.











